Strona główna > Windykacja > Czy warto sprzedawać na kredyt

Czy warto sprzedawać na kredyt

Sprzedając jakiś produkt na kredyt z pewnością podejmujesz pewne ryzyko. Każdy decydując się na taki krok musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy może na tym zyskać czy stracić. Wyobraźmy sobie sytuację, ze wytwarzamy pewien produkt, ale on zaczyna zalegać nam w magazynach, a produkcja dalsza stoi pod znakiem zapytania. Odbiorcy wolą kupować u konkurencji bo u niej dostają kredyt kupiecki. Po jakimś czasie będziesz musiał towar przecenić o powiedzmy 50% lub zacząć sprzedawać na kredyt. Nie mamy złudzeń, że część kontrahentów nie będzie płacić w terminie, niestety taka jest specyfika prowadzenia działalności gospodarczej. Najczęściej opóźnienia w spłacie sięgają około 25%, po wezwaniu do zapłaty pozostała część osób płaci wraz z odsetkami, ale zdarzają się też dłużnicy, którzy odebrali towar, lecz spłacać nie chcą. Te środki są zamrożone a ich odzyskanie może być kosztowne i długotrwałe. No ale w efekcie i tak opłaciło nam się to bardziej niż przecenienie całego towaru o 30 d0 50%. Środki zamrożone są do odzyskania, my natomiast mamy całkiem niezłą sprzedaż i wolne miejsce w magazynie.

Oczywiście, żebyś nie rzucił się do telefonu i nie zaczął sprzedawać na kredyt, pamiętaj aby właściwie zabezpieczyć transakcje. Czyli podstawą jest umowa na piśmie, z wszystkimi niezbędnymi elementami. Czyli zobowiązanie się dłużnika do zapłaty, dzień spisania umowy, dzień wymagalności, dane twoje i dłużnika (oczywiście dokładne dane). Pod taką umową podpisujesz się ty i twój dłużnik, jeśli jest to jednoosobowa działalność gospodarcza to właściciel (a nie jego kierowca, czy pani sekretarka), jeśli spółka prawa handlowego to osoby, które mają prawo do reprezentacji, czasem są to dwie osoby, brak podpisu jednej z nich może spowodować, ze umowa jest nieważna. Nie zapomnij oczywiście w umowie przerzucić na dłużnika wszelkich kosztów związanych z jego nieterminową zapłatą. Tak więc dłużnik w umowie winien się zobowiązać, ze biedzie płacił odsetki karne, jeśli nie dokona zapłaty w terminie (określ odsetki jako czterokrotność kredytu lombardowego – są to odsetki maksymalne jakich można żądać, a ich wysokość dodatkowo mobilizuje dłużników), koszty windykacji, czyli wykonanie rozmowy telefonicznej, wezwania pisemnego, czy wizyty osobistej możesz wycenić i koszt pracy osoby windykującej w twojej firmie będzie ponoszony przez niesolidnych kontrahentów)

Oczywiście pięknie spisana umowa nie gwarantuje spłaty kapitału, nawet jeśli do umowy dołączysz podpisany przez dłużnika weksel nie masz pewności, że nastąpi zapłata za towar.  Ale na pewno zminimalizuje to ryzyko. Jeśli chcesz ograniczyć ryzyko do minimum możesz zastosować to co stosowane jest w obrocie kredytowym w banku, czyli:

*wniosek kredytowy z udokumentowanymi dochodami kupującego na kredyt,

*sprawdzenie kontrahenta w biurze informacji gospodarczej,

*wywiad gospodarczy.

Tak przygotowany możesz już biec do swojego telefonu i zwiększać sprzedaż, jeśli oczywiście wydaje ci się to zbyt piękne aby było prawdziwe, przyglądaj się gigantom sprzedaży, że właśnie sprzedaż z odroczonym terminem płatności, czy sprzedaż na raty jest kluczowy dla ich sukcesu.

Na koniec niestety zostaną ci jakieś czarne owce w obrocie gospodarczym, zwani dłużnikami, czasem oszustami. Tak naprawdę w stosunku do przeceny i tak już wyszedłeś na swoje, więc z czystym sercem pozbądź się problemu i oddaj go do Firmy windykacyjnej

Kategorie:Windykacja
  1. Brak komentarzy.
  1. Czerwiec 28, 2010 o 1:14 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: