Strona główna > Windykacja > Jak znaleźć ukrywające się dłużnika cz. II

Jak znaleźć ukrywające się dłużnika cz. II

PESEL
Z pewnością każdy z nas zdaje sobie sprawę, że nasze państwo prowadzi ewidencje mieszkańców, firm itp. W takiej ewidencji znajdują się podstawowe dane, jak imię, nazwisko, data i miejsce urodzenia, adres zamieszkania. Jest to typowe dla ustrojów demokratycznych i totalitarnych. Naszą polska specjalnością jest posiadanie tych ewidencji osobno dla każdej instytucji i tak ZUS nadaje nam jeden numer, skarbówka kolejny, ewidencja ludności prowadzi swoje, firmy są rejestrowane w wydziałach gminnych lub sądzie KRS, och i mógłbym wymieniać tak jeszcze długo, kto i gdzie i kiedy nas rejestruje. Niestety w większości przypadków rejestry te są zarezerwowane dla tych urzędów, które je prowadzą, ewentualnie dla sądów, prokuratora czy komornika, a przecież zależy nam, żeby dłużnika znaleźć wcześniej niż na etapie komorniczym.

Dlatego jeden ze zbiorów udostępniany jest w razie konieczności poszukiwania dłużników przez wierzycieli, jest to zbiór PESEL. Dysponując ostatnim adresem osoby poszukiwanej, wniosek o udostępnienie danych tej osoby należy skierować do właściwego organu gminy. Gmina jest podstawowym źródłem informacji o osobie, uprawnionym do potwierdzania miejsca zameldowania, dysponuje także wiedzą o nowym adresie osoby wymeldowanej.

Jeśli nie dysponujemy tym adresem, mamy jeszcze do dyspozycji Wydział Udostępniania Informacji Departamentu Spraw Obywatelskich MSWiA (zwany dawniej Centralnym Biurem Adresowym). Składamy do wydziału wniosek, musimy pamiętać, aby go opłacić (31 złotych ), a ponadto poza samym imieniem i nazwiskiem osoby poszukiwanej musimy podać inne dane jak np.: imiona rodziców, data i miejsce urodzenia, numer PESEL, seria i numer dowodu osobistego.
Wzór wniosku można pobrać ze strony ministerstwa ->WZÓR
A i teraz najważniejsze, żeby uzyskać dane, których potrzebujemy, musimy wykazać swój interes prawny. Czyli najłatwiej – jeśli mamy wezwanie sądu do wskazania adresu dłużnika, po prostu przedstawiamy jego kopię. Ale mogą to być też inne dokumenty, takie jak kopie faktur, umów itp, świadczące o tym, że adres poszukiwanego jest nam potrzebny do ochrony naszych praw.

Biuro numerów.
Krótko napiszę, dziś już ma marginalne znaczenie, ukrywający się dłużnika kupuje telefon na kartę pre paid i jeżeli nie pracujesz w policji lub w firmie telekomunikacyjnej, która obsługuje jego kartę to nie masz szans namierzyć go z miejsca pobytu.

BIG
Biura informacji gospodarczej, takie jak Krajowy Rejestr Długów, czy InfoMonitor mogą dostarczyć na temat dłużnika wielu informacji. Przede wszystkim, komu oprócz tobie jest dłużnik coś winien. Jeśli znasz dane innych wierzycieli możesz się z nimi skontaktować i zaproponować wymianę informacji na temat dłużnika, które w efekcie doprowadzą cię do niego. No niestety możesz czasem się też rozczarować, bo gdy konkurencyjny wierzyciel wie więcej, to w jego interesie jest odzyskać dług przed innymi wierzycielami i podział sumy egzekucji zostawić reszcie wierzycieli. Ale zawsze warto spróbować.

Inne instytucje.
Regon, skarbówka, krs, elektroniczna księga wieczysta. Tu dużo nie napiszę, musicie się państwo domyślić, mianowicie, w każdym z tych rejestrów da sie wyszukać jakieś informacji na temat osób. Niestety, tak jak ma się to w przypadku elektronicznej księgi wieczystej, wyszukiwarka po nazwiskach dostępna jest dla sędziego lub referendarza, więc aby coś uzyskać musicie albo skłamać albo ładnie poprosić, jeśli jesteś kobietą a referendarz facetem … zastosuj technikę jaką potrafisz :)

Wywiad środowiskowy.
No trzeba wziąć cztery litery ruszyć i udać się pod ostatni adres zamieszkania, czy prowadzenia działalności firmy. Tam uderzamy w każde drzwi obok. Zadziwiające jak wiele informacji można uzyskać dzięki rozmowie z sąsiadami. Najważniejsze to nie wyglądać jak zakapior, wiec uśmiechaj się, bądź miły i uprzejmy, a sympatia okazywana odpłaci ci się użyteczną informacją. Wiele razy udając nieporadnego zagubionego człowieka jakaś miła Pani przyszła mi z pomocą wskazując adres gdzie mogę szukać danej osoby. Tylko nie przyznajcie się, że jesteście wierzycielami. Każdy z tych osób może kiedyś miał niezapłaconą fakturę i nie będzie się z wami solidaryzował, a wręcz uda że nic nie wie. Więc jeśli nie chcecie kłamać, ze jesteście „kumplami z wojska” to po prostu sprawiajcie wrażenie, że poszukujecie swojego dłużnika w jego interesie. Czyli zwroty „jak go nie znajdę to On wpadnie w poważne tarapaty, muszę do tego nie dopuścić” jest:
1. zgodne z prawdą
2. lepiej brzmi i otwiera więcej drzwi

Niektóre firmy poszukując przez telefon, dzwonią do rodziny i przedstawiają się stanowiskiem Inspektor. Członek rodziny dość przerażony podaje wszystkie dane jakie zna. Myśli, że to policja, no ale, żeby nie wpaść w tarapaty takim postępowaniem, najlepiej w strukturze firmy wpisać zamiast stanowiska specjalista stanowisko – inspektor, uchroni nas to od ewentualnej odpowiedzialności wobec wymiaru sprawiedliwości, bo przecież mówimy prawdę!

Można też poprosić o aktualny adres, bo … chcemy przesłać coś… sami wymyślcie, może być to nagroda za dokonanie zakupów i musi odbiór tej nagrody osobiście pokwitować dłużnik, może to być telefon najnowszej generacji do testów, bo dłużnik zalogował się na naszej stronie i chciał zostać testerem, a musi to osobiście podpisać. Kolejne pomysł? już daję: „Mam dla Pana X zeznanie podatkowe ale nie wiem na jaki adres je wysłać, musi pokwitować osobiście odbiór”. Dobre? Ale sprawdza się tylko w okresie od stycznia do lutego. Kolejna propozycja „należy się zwrot pieniędzy za kablówkę, na jaki adres mamy wysłać dyspozycję” (dobry sposób na zdobycie konta, które potem podajemy komornikowi), i dalej na wesele – „Żenię się, gdzie mogę wysłać zaproszenie na wesele”,
Pomysłów może być mnóstwo, sami wymyślcie jakieś, dostosujcie je do osoby której poszukujecie i do jej rodziny.
Czy jest to Niemoralne? Całkiem możliwe, bo okłamujemy kogoś, ale przecież jesteśmy osobami które zostały oszukane i cel jest czysty, dochodzimy tylko tego co nam się należy.

Portale społecznościowe.
Tak, nasza klasa, facebook, goldenline, czy wiele wiele innych daje nam odpowiedź na wiele pytań, czyli gdzie dłużnik może teraz przebywać. Nawet jeśli on nie wpisze swojego nowego miejsca zamieszkania, to może ma w liście kontaktów swoją żonę, która nie czując żadnej presji ukrywania się wpisze „przeprowadziliśmy się teraz do Będzina, jest tu cudownie”. No i mamy dłużnika na widelcu, znaczy jest nam łatwiej o miejsce zaczepienia, niż w przypadku gdybyśmy mieli poszukiwać go w całej Polsce.

W poszukiwaniu najważniejsze jest – znalezienie błędów ukrywającego się dłużnika. Jak w przypadku portali i przeprowadzki do Wrocławia, to był ewidentny błąd, ale jeszcze nie dało nam to informacji o dokładnym miejscu zamieszkania. Ale jeśli wiemy co nico o dłużniku to mamy go w garści. I tak jeśli wiemy że z zawodu był garbarzem skór, to pierwsze kroki poszukiwawcze kierujemy do firm z Będzina i okolic tym się zajmujących.

A co jeśli nam się nie uda znaleźć w powyższy sposób? Pozostaje nam uzyskanie nakazu zapłaty (na ostatni znany adres zameldowania, lub na kuratora) i skierowanie do komornika o poszukiwanie majątku dłużnika. Lub oczywiście możemy dług oddać do firmy windykacyjnej, która umiejętnie (bo ma w tym spore doświadczenia) postara się dłużnika odnaleźć i uzyskać skuteczną egzekucję z majątku dłużnika, tudzież jego z majątku małżonki.

About these ads
Kategorie:Windykacja
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: